4 lutego 2014

Cigarette


Tumblr: http://poppymiauczak.tumblr.com/post/75249914600
Dlaczego palę papierosy? Codziennie sięgam po tytoniową truciznę, bo po prostu jestem uzależniona. Więc może, dlaczego zaczęłam palić? Hmm.. no z czystej ciekawości. Jako dziewczyna z czwartej klasy podstawówki pierwszy raz się zaciągnęłam. Pamiętam, że strasznie kaszlałam i nie spodobało mi się to. Potem spróbowałam jeszcze raz i jeszcze raz. Ciągnęło mnie do tego. Nadal w podstawówce schodziłam do piwnicy i po prostu brałam sobie jednego papierosa z kieszeni kurtki dziadka. Zdarzało się to kilka razy w roku. Po pewnym czasie byłam bardzo przeciwna wszelkim wyrobom tytoniowym. Dopiero w gimnazjum zapaliłam kolejny raz i kolejny i kolejny. Nie zauważyłam nawet, kiedy kupiłam swoją pierwszą paczkę. Tak to się zaczęło i skończyło. Przez pół roku nie tknęłam ani jednego. Jednak bardzo mi tego brakowało! Zapaliłam. To mnie bardzo uspokaja. Wypalę jednego i stres znika prawie od razu. Może, gdybym nie prowadziła takiego życia jakie mam, udałoby mi się rzucić to w cholerę. Gdy nie mam papierosów chodzę zdenerwowana i nadzwyczajnie drażliwa. Nie lubię takiej Poppy. Jednak uwielbiam palić.

Gdybym mogła cofnąć czas to nigdy nie sięgnęłabym ani po jednego. Nawet nie wzięłabym jednego, malutkiego bucha. Palenie ogranicza, bardzo ogranicza. Idąc zimą człowiek ma gdzieś, że rece mu zamarzają nawet w rękawiczkach. Wyciąga papierosa, idzie i pali, a ręce pulsują bólem. Jednak chyba najgorsze są koszty. Idę zapalić.

24 komentarze:

  1. Typowa historia co drugiego palacza.. niestety. Być może fakt, że pierwszego papierosa zapaliłaś z własnego wyboru (a nie przykładowo pod presją) sprawia, że żal jest jeszcze większy. Zawsze możesz spróbować chociaż rzucić... największą motywacją może okazać się zdrowie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja swojego pierwszego papierosa zapaliłam sama,w domowej łazience mając 15 lat.I szczerze zawsze odwieczna przeciwniczka zaczęłam się wciągać.Najpierw tylko jak ktoś poczęstowała-potem pierwsza paczka no właśnie zakupiona na obozie harcerski.Miałam chwilę przerwy,że paliłam dość sporadycznie ale przyszła wiosna,lato,koncerty i tak od roku nałogowiec.
    Ale nie żałuję.Kocham Noc Latem,kiedy włączam Come ewentualnie inną cudowną piosenkę,siadam na parapecie lub na balkonie a najlepiej kiedy tuż obok sa osoby które kocham.I przez parę minut trwania piosenki-panuje Cisza.Totalna NIESKOŃCZONOŚĆ.
    Za to kocham fajki,że przy nich mam najlepszą wenę i są w jakiś sposób niedozwolone to daje takie ciekawe podekscytowanie :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdrażnienie jest większe z powodu braku nikotyny, to wynik uzależnieni, ale pewnie to wiesz. Jednocześnie wiem o co ci chodzi. Ja ograniczam palenie do minimum, albo nie pale w cale do momentu gdy cały świat naglę się wali i muszę się pozbierać do kupy. Bywa...
    Żeby rzucić trzeba mieć motywacje i wsparcie. Osobiście życzę byś dała rade ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj mam to samo, kiedyś zapierałam się,że nigdy nie zapalę, nigdy nie pozwolę aby coś mną rządziło i mną kierowało. A teraz ? sama już nie wiem palę jednego za drugim ale to po prostu mnie uspokaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no to trzymaj kciuki bardzo mocno, po tym co na nim napisałam będzie to potrzebne ;))!

      Usuń
  5. BLOGERZY KOCHANI I BLOGERKI! POMÓŻMY FRANKOWI!!! informacja na blogu. i nie pal, bo będziesz miała brzydkie zęby i brzydką cerę! A po co Ci to, jesteś taką ładną dziewczyną!!

    OdpowiedzUsuń
  6. SUPER WPIS ZAPRASZAM DO MNIE ♥ ♥ http://soblueeyes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Na szczęście już nie palę, a gimnazjalny czas buntu skończyl się w porę. :D Co do prezentu od serca, mieliśmy rocznicę, dałam już. Teraz wolałabym coś śmiesznego, innego :D

    OdpowiedzUsuń
  8. mam nadzieje, ze bede cala zycie przeciwna paleniu tak jak teraz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pamiętam, że swojego pierwszego pierwszego papierosa spróbowałam w wieku 6 lat za namową kuzynów :D Potem aż do drugiego roku studiów nie tknęłam fajek. Sytuacja się zmieniła jak pojechałam z grupą do Szczyrku (a byłam trzy miesiące po zerwaniu z chłopakiem), upiłam się (chociaż nie wiem jak, bo byłam chora i nie czułam smaku wódki) i któraś z moich kumpelek (na studiach miałam same baby i jednego chłopaka) rzuciła: "Asia taka grzeczna, pewnie nigdy nie paliła". Wzięłam fajkę i pokazałam jak się pali ^^. I od tej pory popalam sobie od czasu do czasu. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przypatrzę się! a nuż dostrzegę Twą postać :D Chociaż muszę przyznać, że zawsze (mimowolnie!) gapię się na Kubę ;3
      W sumie ostatnio jestem na zasadzie - jak ktoś poczęstuje to zapalę. Kiedyś kupowałam sama i paliłam kilka na raz - ze stresu, z powodu smutku (teraz to gapię się w ścianę zamiast palić) i faktycznie - koszta to jakurwamaćpierdolę. Nie szkoda Ci kasy na to? :) W sensie na takie systematyczne palenie ;)

      Usuń
  10. Ja jestem astmatyczką i palić nie mogę. Mimo to okazyjnie popalam, kiedy gdzieś z kimś wychodzę. Później mnie dusi przez tydzień... ;-; Gdyby nie to, pewnie paliłabym często. Bywa, że się cieszę z tej astmy. Bywa, że ją przeklinam. Ale cóż, siła wyższa.
    Trzymaj się cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy ma jakieś uzależnienie,które nie koniecznie
    zawsze jest dla nas dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie paliłam, nawet nie spróbowałam; choć chciałam ale zawsze wychodziło tak, że nie mogłam. Raz już miałam w dłoni papierosa i zapalniczkę i już miałam go zapalić, gdy zatrąbił jakiś samochód, okazało się, że to koleżanka mojej mamy, na szczęście nie widziała co próbowałam zrobić. Od tej pory już nie chce próbować...
    ♥blog-klik♥

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie lubię papierosów. U mnie z 'podwórka' nikt nie pali dorastalismy w takim otoczeniu, że nikomu do głowy nie przyszło sięgać po to paskudztwo :) A fuuj! Rzucaj , ale nie jak bumerang - traktuj to jak bombę, którą trzeba wyrzucić jak najdalej by zasięg jej eksplozji Cię nie dotknął.

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak, też myślałam, Mam nadzieję, że jednak się uśmiechnęłaś ;).
    Ja nienawidzę, gdy ludzie palą obok mnie i jestem temu bardzo przeciwna.
    Wpadam czasem na twojego bloga, twoje życie wydaje mi się zupełnie inne od mojego (gorsze). Ale z pewnością jesteś interesującą blogerką, która umie dobrze pisać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fuj fuj fuj! Nienawidzę zapachu papierosów. Mnie nieraz zachecali, jednak umiałąm powiedzieć NIE. W życiu nie miałam w ustach tego świństwa i nie zamierzam mieć. GDy tylko czuje papierosy, kaszlę i ogólnie źle się czuję. :o
    blog

    OdpowiedzUsuń
  16. Dlatego ja nigdy nawet nie spróbowałem, słaby jestem, pewnie szybko wpadłbym w nałóg. To samo z alkoholem, nie pijam w ogóle, od 5 czy 6 lat :-D Jaka to oszczędność, mam kasę na pozostałe, mniej wyniszczające zdrowie nałogi :-D

    Piotrek

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie palę i dobrze mi z tym. Zdarzyło mi się kilka razy zapalić, ale nie należę do osób, które szybko się uzależniają :))
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie,. http://liisiialy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. zarazem intrygujące i smutne, ale jakie prawdziwe! Chociaż sama nie mam o tym pojęcia, bo nigdy nie paliłam i nie zamierzam, to podświadomie czuję, że uzależnienie to nic przyjemnego.
    http://receznje-ksiazek-filmow-gier.blogspot.com/
    http://utwory-wierszem-pisane.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny post i blog!
    ZAPRASZAM DO NAS
    http://crazy-moofos.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Simply on the intеrnet checking things out ... enjoy the photos!
    I attempt to know bү looking at other images, alѕo.

    Here is my site ... skin whitening forever

    OdpowiedzUsuń
  21. Cuгrently it seems like Expresesion Engine is
    the best blogging platform out there right now. (from what I'vе read) Is that what you are usіng on your
    blog?

    Here is my website marvin windows replacement cost san francisco []

    OdpowiedzUsuń