12 lutego 2014

Jak to pięknie dostać najprawdziwszy list.

>> zapraszam na fan page na facebook'u <<

Dzisiejszy dzień był naprawdę przyjemny. Zaczął się od zastanawiania czy iść do szkoły czy nie. Tak bardzo mi się nie chciało, jednak podniosłam swój tyłek i poszłam. Lekcje jakoś zleciały jak to lekcje. Dostałam kilka plusów i piękną piąteczkę za interpretację fragmentu "Kordiana" Juliusza Słowackiego. Nawet nie czytałam tej lektury. Jak tak teraz myślę to od kąd jestem w technikum nie przeczytałam ani jednej. Brakuje mi czasu, ale nie o tym chciałam pisać.
W domu czekał na mnie list od jednej z moich czytelniczek. Za każdym razem jak dostaję list czy pocztówkę od moich czytelników bardzo się cieszę! Pewnie niektórzy wiedzą dlaczego. Dostanie listu to coś niezwykłego w naszych czasach. Uważam, że kiedy pisze się do kogoś list wkłada się w niego o wiele więcej uczuć niż w wysłanie wiadomości na fejsie czy e-maila. Stwierdziłam to sama po sobie. Nadawczyni listu (bo jest to dziewczyna), bardzo mnie zaskoczyła! Czasami tak sobie siedząc i rozmyślając dochodzę do wniosku, że chciałabym być takim kimś, który pomaga ludziom, coś jak psycholog. Od zawsze lubiłam słuchać sudzych problemów i przy tym zapominając o sobie. Może dlatego jest mi tak trudno podwyższyć samoocenę i pozbyć się moich problemów? Mniejsza. Ów dziewczyna napisała mi, że jakiś czas temu miała depresję, ale dzięki moim notkom na blogu dała radę z niej wyjść. Poczuła, że nie jest sama. Moje teksty dawały jej siłę i motywację do zmian. Ja do dzisiaj nie zdawałam sobie sprawy, że coś takiego może mieć miejsce. Nigdy nie skupiałam się, aby pisać w jakiś konkretny sposób, aby przekazać komuś jakiś morał czy radę. Niesamowite no! Wracając do listów to mam ich już dosyć sporo. Dostawałam też zdjęcia, pocztówki, rysunki i drobne upominki. Trzymam to wszystko w moim pudle, gdzie znajdują się rzeczy, do których mam jakiś sentyment i nie potrafię ich wyrzucić. Za każdym razem, gdy je przeglądam dają mi wielką radość!

28 komentarzy:

  1. Oj tak też uwielbiam je czytać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co ;)
      Wiesz w sumie jedno i drugie

      Usuń
  2. Masz predyspozycje do tego i to powinnaś robić w życiu!

    OdpowiedzUsuń
  3. To takie piękne. Listy w tych czasach. Teraz tylko mail, fb, mail, fb. Już nikt nie ma czasu na takie miłe drobnostki.
    Jako, że obserwuję Cię od niedawna, mogę się dowiedzieć, gdzie mam się "starać" o Twój adres? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. to musi byc bardzo przyjemne uczucie, kiedy sie pomaga osobom samym pisaniem :D chodzisz do technikum w Tczewie moze? xD

    OdpowiedzUsuń
  5. List w dzisiejszych czasach to naprawdę coś fajnego. Pamiętam jak byłam mała i przyszedł do mnie pierwszy list (pocztówka) cieszyłam się jak nie wiem :) teraz dostanie listu było by czymś niecodziennym, przynajmniej dla mnie. ;)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście dostałam tylko pocztówkę, więc nie wiem jak to jest dostać list, wiem tyle, że jest to coś wspaniałego! W tych czasach, masz rację, to rzadkość i na pewno sprawia to ogromną radość:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Poppy, jesteś niesamowita <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja pamiętam mój ostatni list tak:
    -eeeejjjj! List dostałeś!!
    -jaki list? skąd?
    -od jakiegoś a -a -a allegro czy coś takiego^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm, ja w grudniu 2012 zaczęłam pisać z jedną osobą na gadu... pod koniec 2013 dowiedziałam się, że owa osoba miała depresję i że pomogłam jej wyjść z choroby. Dziwne, bo nie wiedziałam wtedy, że coś takiego ma miejsce.
    Co do listów, to nigdy żadnego takiego nie dostałam, ani nawet nie wysłałam... :c Chociaż mam kilka pocztówek i jedną kartkę świąteczną <3 Te emocje w otwieraniu koperty są przepiękne! :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to raczej nie była satysfakcja. Rozumiesz, byłam (jestem nadal) z tą osobą bardzo związana i jak się dowiedziałam, że miała depresję, to to był spory cios. Smutne zaskoczenie, choć z drugiej strony z tego wyszła, więc jasne, cieszyłam się. I byłam dumna, z niej i z siebie troszkę też :)

      hm, dlatego ja staram się unikać siedzenia samotnie, albo znajduję sobie jakieś zajęcia, np. ostatnio dużo rysuję. Tylko to nie zawsze pomaga, np. ostatniej nocy, jak spałam 4 godziny i nie mogłam zasnąć... ostatnio sobie myślałam, że zrzędzę na wszystko jak staruszka, a nie 15-latka...

      Usuń
  10. Fun post... I like it... I'm following your blog as a fan... if you wish to follow back. Thanks a lot!
    ttbdivas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Wracając do poprzedniego postu.Napisałam,że czuję się trochę
    podobna do Ciebie czytając Twoje posty.Zapytałaś pod jakim względem.
    Piszesz,że dręczy Cię myśl,nawet jeśli coś jest po pięć razy wyjaśnione,
    Ty i tak w swojej głowie wałkujesz temat nie potrzebie.Zgromadzenie myśli,
    niepewność,obawa - mam dokładnie tak samo.
    Masz wspaniały uśmiech więc uśmiechaj się jak najczęściej ♥

    OdpowiedzUsuń
  12. i love this post :)
    http://elenacanoo.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  13. Thanks a lot for your sweet comment on my blog!! Sure I would love to follow each other!! I'm following you now on gfc and facebook! xx Hope you will follow me back as said!! :)

    Keep in touch
    Charu
    http://www.myglossyaffair.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Cool blog - very different and I like that! - now following you :)

    Have a great day - Love lucy xxx

    OdpowiedzUsuń
  15. Może właśnie dlatego, że nie starasz się "specjalnie" pisać i piszesz naturalnie, prawdziwie, może dlatego to pomaga? Nikt nie lubi sztuczności.
    Ech, lubie listy, ale za bardzo nie mam ich od kogo dostawać... Lubie w nich formę monologu-mogę sie swobodnie wypoweidziec, bez obaw, że ktoś mi przerwie, przeszkodzi. Potem spokojnie czytam odpowiedź. No i oczywiście na liście mogę rysować, bazgrać, mogę wysłać go w takiej formie, w jakiej mi odpowiada, dorzucić coś...
    A ja jestem na humanie i od początku roku miałam 1 lekturę. Klasa zaczyna po cichu boczyć się na polonistkę, że będziemy mieli zaległości, bo ona za bardzo buja w obłokach... I czytamy lektury sami... Jak tu nie kochać mojej klasy ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. ja niestety dawno nie dostałam listu :(
    l0ve-fever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Your blog is amazing. Love your style between sofistcated and ¡¡crazy!! jejeje Love your style and your mouth piercing is... so cool. Kisses from Madrid        

    OdpowiedzUsuń
  18. Hi! I am a new blogger. You have got very cool ideas and you are amazing. I love your blog Check out my blog too http://reginess.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  19. Nice post! Kiss
    Marina
    http://www.maridress.blogspot.it/
    https://www.facebook.com/maridressfashionblog
    http://www.bloglovin.com/maridress
    https://twitter.com/maridressblog

    OdpowiedzUsuń
  20. Chciałabym dostać taki list :D Sama tez chciałam niejednokrotnie komuś wysłać, jednak zupelnie nie wiedziałam co w nim napisać. :/
    Margaret

    OdpowiedzUsuń
  21. List we współczesnych czasach jest miłą odmianą , kiedy na co dzień piszemy SMS :)
    obserwuje i liczę na rewanż ♥
    welcome-in-my-livee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. ciekawy post i bardzo ładny wygląd bloga ♥ obserwuję ( możesz nawet sprawdzić żeby nie było że zmyślam ) i postaram się tu częściej wpadać gdy tylko będę miała czas. póki co, zapraszam do mnie, jesli blog Ci się spodoba, również możesz zaobserwować, a z pewnością zrobi mi się bardzo miło :)

    http://noothing-happens-without-a-reason.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. uwielbiam pisać listy a jeszcze bardziej je dostawać!:))

    OdpowiedzUsuń
  24. zazdroszcze listu :) bo bardzo dawno takowego nie dostałam :) pozdrawiam


    www.nawieszakach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Have you ever thought about adding a little bit more than just your articles?
    I mean, what you say is fundamental and everything. Nevertheless think of if you added some great visuals or videos to give your posts more, "pop"!
    Your content is excellent but with images and videos, this site could
    certainly be one of the greatest in its niche. Fantastic blog!


    Review my web page - เครื่องพ่นยา

    OdpowiedzUsuń