16 stycznia 2015

Kawałek mojej podłogi


Uświadomiłam sobie, że niedawno miałam remont w pokoju. Nie wszystko jest jeszcze do końca zrobione, bo mi przynajmniej wydaje się, że jest tak trochę pusto, chociaż minimalizm jest super! Pomyślałam sobie, że fajnie będzie Wam pokazać, gdzie Poppy Miau śpi, leniwi się, motywuje do działania i nie poddawania się, no i po prostu pisze posty na swojego bloga. Więc na początku dodam, że dzielę pokój z siostrą Weroniką, jest ode mnie o pięć lat młodsza, ale o dziwo świetnie się dogadujemy!


Od zawsze marzyłam o takiej wielkiej szafie, gdzie mogę mieć wszystkie ubrania powieszone na wieszakach! Niestety nie wszystko mogę powiesić, bo dolna część należy do Weroniki. Moja jest góra oraz wszystkie półki. Tak naprawdę nienawidzę składać ubrań. Za każdym razem jak się coś wyjmuje to niektóre rzeczy wypadają albo coś trzeba poprawiać i tak w kółko. Największym uciążliwym problemem dla mnie było odgadnąć jaka bluzka jest jaka, bo w mojej szafie dominuje kolor czarny. Wyobraźcie sobie! Jeden, wielki stos czarnych ubrań! Teraz przynajmniej mogę po prostu przesuwać sobie wieszaki i wiem, gdzie co jest. Na półkach trzymam spodnie, swetry, bluzy, biżuterię, niektóre buty (bo w naszej rodzinnej szafie się nie mieszczą, mam ich "niby" za dużo), oraz jakieś pierdołki jak czapki, szale, rękawiczki, czarny spray, perfumy, kosmetyki i moje inne drobnostki. W tym zielonym pudle są ubrania Anioła. Najchętniej przełożyłabym je, gdzieś indziej, ale po prostu nie mam już miejsca. Tym bardziej, że ostatnio byłam nawet na dużych poszukiwaniach w lumpeksie (dwie godziny w tym samym to dużo?) i wydałam połowę swojej wypłaty za interwaryzacje. Wiecie co? Moje miasto to taka wielka dziura i zadupie, ale lumpeksy ma najlepsze! Nie mam pojęcia, gdzie pomieszczę te wszystkie rzeczy, które ze sobą przyniosłam z tych zakupów, ale było warto je kupić.

Mam w pokoju regał z szufladami, gdzie trzymamy z siostrą książki, zeszyty, słowniki, atlasy, jakieś kroniki. znajdzie się też mój segregator z wielką kolekcją karteczek z Diddl, teczka z moimi bazgrołami i pojemnik z przyborami do rysowania, malowania, wycinania i wszystkiego co wiąże się z plastyką, no i oczywiście bezcenny album ze zdjęciami moimi i Anioła! W sumie nie wiem co on u mnie robi? Przecież to był prezent dla Niego ode mnie, hahaha. Powiedzmy, że raz jest u mnie, a raz u niego. Co jakiś czas się nim wymieniamy.

U góry na meblach są dwa kartony, w których trzymam jakieś gry na pc, filmy, opakowania od jakiś sprzętów, paragony, gwarancje i cała reszta, która "jest niepotrzebna, ale może się kiedyś przydać". Za wazonik robi mi butelka po Jack'u Daniels'ie, która była moją pierwszą whiskey, a kwiatek to pierwsza róża, którą dostałam od Anioła!

Okey, to teraz pora na trochę pochwalenia się statułetkami i medalami. Tą po lewej dostałam na zakończenie gimnazjum (bodajże), za bycie bardzo aktywną w sporcie, czyli za jeżdżenie na zawody i takie tam (tylko trzy osoby na całą szkołę takie dostały, więc jest to dla mnie przeogromne wyróżnienie!). Tą drugą mam za króla strzelców z jakiś zawodów koszykówki też w gimnazjum. Pamiętam tylko, że byłam bardzo zdziwiona, bo wtedy mieliśmy drugie miejsce, a zazwyczaj taką nagrodę otrzymywała osoba ze zwycięskiej drużyny. Pozostałe medale są za: pływanie, bieganie, piłke ręczną, koszykówkę, unihokey, jakieć sztafety, przełaje i to chyba wszystko, a jak nie to przepraszam, ale za dużo tego, aby to wszystko spamiętać.


Naprawdę uwielbiam tą statuetkę! Jest taka przepiękna! Pamiętam, że tego samego dnia złamało mi się jedno skrzydło, hahaha! To sam plastik, niczego lepszego nie było można spodziewać się po budżecie szkoły.


Telewizor, Play Station 1, modem do internetu i pełno kabli, które wystają w każdą stronę, co mi się nie podoba. Jednak nie mam pomysłu co zrobić, aby lepiej to wyglądało.. Chciałabym kupić biały spray i przefarbować to pudło, ale pewnie mama by mnie zabiła. Z drugiej strony robiłam już takie rzeczy w życiu, za które nie jedno z Was byłoby wyrzucone z domu. Zastanowię się jeszcze nad tym. Muszę już pochować te świąteczne ozdóbki, bo tylko kurz się zbiera. Ten świąteczny nastrój już dawno się skończył, to po co ma to stać? No i oczywiście dzikie, emowate naklejeczki na tv! Gdyby ktoś się zastanawiał to moimi ulubionymi grami są Sort Blade i Tekken 6!

Oto mój skromny, biały parapet. To właśnie on jest moim statywem, kiedy robię sobie selfie. Miałam pewną obawę związaną z tymi pierdołkami, które na nim stoją. Mój kot często tam wskakuje i wcześniej, kiedy stał tam jeszcze doniczkowy kwiat non stop lądował zrzucony przez Stefanka na podłodze. Teraz o dziwo wszystko jest na swoim miejscu! Zobaczymy na jak długo. Mam też prostą lampkę, która często robi mi za lampę studyjną, hahaha. Więc można by powiedzieć, że parapet to w jakimś stopniu moje mini studio fotograficzne!

No i przyszedł czas na moje stare biurko, które ma więcej lat niż moja własna siostra! To ono mi służyło przez te wszystkie lata. To na nim ćwiczyłam pisanie, malowałam krzywe szlaczki i dodawałam pierwsze posty na blogu! Znajduje się na nim laptop, przybory do pisania, magiczne kadzidła, moje i Weroniki płyty. W sumie Wery są tytlko płyty Violetty. Znajdziemy jeszcze doniczkowego kwiatka, wodę mineralną, która zawsze jest w moim pokoju, no po prostu musi być! Bardzo często leży też tam mój telefon. Przy okazji chciałam napisać, że nie mogę się już doczekać, aż oddam zepsuty telefon do naprawy. Szczerze powiedziawszy tęsknie za androidem.. W szczelinie pomiędzy biurkiem, a ścianą leżą sobie moja dwie teczki, jedna wielgaśna i druga trochę mniej wielgaśna.


Co tak właściwie można napisać o panelach podłogowych? Hmm.. Napiszę tylko, że nie widać na nich aż tak bardzo sierści mojego kota, co jest wielką zaletą oraz to, że mi się podobają.

Na tej rogówce właśnie śpię, leniuchuję, drzemię, siedzę, czytam książki, jem i całą resztę rzeczy, którą można robić na rogówkach właśnie robię. Czasami jak bolą mnie plecy to siadam tam z laptopem, ale po przygodzie z zepsutym wejściem do ładowarki staram się jak najczęściej, aby leżał na biurku! Jestem wtedy spokojniejsza i nie musze się martwić, że mi spadnie, czy coś tam innego.

Ostatnio kupiłam sobie świetną tacę! Teraz nie stawiam już niczego na biurko czy parapet i nie robią się już od nich brudne ślady. Nie muszę już tego codziennie sprzątać. To wielka oszczędność czasu! Przy okazji napiszę, że miałam bardzo dobry obiad.

No to właśnie w takim pokoju sobie powoli żyję z dnia na dzień. Po remoncie nie mogłam się w nim odnaleźć, wszystko było takie obce i takie nie przytulne. Na szczęście już się zaklimatyzowałam i czuję się w nim dobrze. Na koniec dodam tylko, że wszystkie ściany i sufit malowałyśmy z mamą zupełnie same! Można? Można!

45 komentarzy:

  1. Ładnie i fioletowo. Jestem na tak

    OdpowiedzUsuń
  2. Zastanawiam się przez jaki program robisz animacje (zdjęcia, filmu z obiadem)? Podzielisz się informacją? :) Pozdrawiam

    http://peacehappinessfamily.blogspot.tw/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ci zazdroszczę! Masz zarąbisty pokój z siostrą. *.* :) Ja w domu nie mam nawet własnego kącika, każdy w tym domu ma coś swojego, ale nie ja. Ciekawie to brzmi nie? No cóż jestem najmłodsza i najmniej się licząca od zawsze, ahh.. i zawsze najgorsza w przeciwieństwie do mojej siostrzyczki...
    Kurde, mój dom to jakiś skansen! A "mój" (bo "kochany" tatuś ciągle mi wypomina że to nie mój pokój i JEGO mieszkanie) pokój to nie pokój to tylko jakiś składzik w dodatku bez drzwi, więc - 100 punktów do prywatności.
    Nie mam gdzie podziać swoich rzecz totalnie, ale nie chodzi mi o ciuchy bo jedna szafeczka w zupełności na to wystarcza, nie mam za wiele ciuchów jakieś 2 pary spodni i 5 koszulek na krzyż... ale przybory do malowania, rysowania zawsze są a to na stole, biurku, parapecie, a nawet podłodze! Co jest straszne bo często zdarza się że ojciec wylewa mi swoje pieprzone piwsko na rzeczy. Najbardziej chyba pozazdroszczę ci że masz panele, ja mam dywan i jest to tak uciążliwe.. nic nie można zrobić, położyć się i poćwiczyć nic bo ciągły syf i pełno sierści psa. Ugh.. to nie jest dom. To jakiś przytułek dla zwierzaków i alkoholików. :/

    OdpowiedzUsuń
  4. No tak pokój po remoncie zawsze inaczej wygląda tak świeżo i wszystko inaczej ustawione :D śliczny masz pokój :D ps. ucałuj swojego Stefana. :D:D pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj wchodzę po paru dniach mojej nie obecności i widzę że u Ciebie też cicho :D czekam na nowy wpis !!!! :*

      Usuń
    2. Co się stało że postów nie dodajesz ? :D

      Usuń
  5. Przy moim pokoju u Was panuje ogromny porządek :) Ubrania upycham byle jak, tylko książki stoją ładnie poustawiane :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, imponująca kolekcja płyt :D
    Bardzo fajne to wszystko wygląda, super! :)

    mlwdragon.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. pokój wygląda na przytulny- a to najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja musiałam skręcać z mamą regał na książki. Poza tym, że trochę się chwieje wszystko jest w porządku :D Moje panele są w fatalnym stanie i cierpliwie czekam aż je wymienimy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zawsze w pokoju chciałam mieć kufer, łóżko, regał i wieszak. Ale jak patrzę na to jaka ja jestem zorganizowana i jaki mam talent do niełady to byłoby to raczej utopijne. Ja planuje remont pokoju, ale zastanawiam się czy ma on sens gdyż prawdopodobnie się wyprowadzę.
    Bardzo przyjemnie a najważniejsze, że się dobrze czujesz ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Minimalizm - słowo klucz.
    Oszalałam ostatnio na tym punkcie :)

    Dzięki, że wirtualnie zaprosiłaś mnie do swojego świata :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widzę, że jesteś bardzo wysportowana! Świetny pomysł na doniczkę :D To ja ci powiem, że swój pokój malowałam całkowicie sama, bez niczyjej pomocy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja mama nienawidzi remontów, ostatnio sama przemalowałam pokój łatając dziury w ścianach po naklejkach poprzednich właścicieli... :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo sympatyczny post - z ciekawością go przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja akurat mam szafę że mogę wszystko powiesić, niestety wada jest taka że nie mam w niej półek - jedna półka u góry na którą bez taboretu się nie wejdzie (ten kto projektował to za przeproszeniem c*el, który myśli że każdy ma 2 metry wzrostu). O w płytach widzę Mansona, LP i Bjork :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pokój wydaje się być bardzo przytulny i jest bardzo charakterystyczny. Często pokoje wyglądają jak pomieszczenia z katalogu, a Twój pokój jest oryginalny i przede wszystkim widać, że ktoś w nim mieszka, a nie tylko pomalował ściany i wstawił meble.

    Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak kolekcja medali. :D

    Korzystając z okazji chciałabym Cię zaprosić na mój blog, gdzie pojawiła się relacja z koncertu Rafała Brzozowskiego. Za wszelkie sugestie będę bardzo wdzięczna. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nice room, I also have a Christmas Cactus and it did not bloom this year... :(
    Awesome Blog by the way!

    Matthew Lima
    http://positivesnaps.blogspot.ca/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładny pokój. Ja zawsze chciałam mieć garderobe i toaletke :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Like your posts and your blog. I follow you, could you follow back, pls. Kiss

    http://mylovelyfashionbih.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Hi, dear, like your posts and your blog. I follow you, could you follow back, pls. Kiss

    http://mylovelyfashionbih.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. To bardzo dobrze, że dogadujesz się z siostrą we wspólnym pokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz bardzo przytulny pokój. Ja nie ozdabiałam swojego pokoju na gwiazdkę bo za dużo kurzu się wtedy osadza :)
    http://dziennik-ali.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny pomysł na post! Aż sama bym taki napisała.. mogę odgapić temat? :P Super, naprawdę super się czytało! Ja również dzielę pokój, tylko że z bratem, moje biurko jest inne co roku, a na oknie wiszą mi świąteczne lampki :D W sumie masz rację, że na pierdołkach zbiera się kurz, ja mam wszystkiego wszędzie i chyba czas to pochować... ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. A u mnie w lumpeksach pustki :c No chyba, że jeszcze szukać nie umiem xD Masz bardzo ładny i przytulny pokój :) Chociaż jest całkowitym przeciwieństwem mojego, u mnie już się kończy wolne miejsce na ścianach i szafach, bo wszędzie mam coś porozwieszane ;3
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. sporo medali ;) sportowiec z ciebie :D nie to co ja xd

    Pozdrawiam serdecznie,
    Anru :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nice wardrobe and nice blog. i am following, please follow back. http://melodyjacob1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetnie to wygląda! Gratluję samodzielnego malowania!:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super pokój! *.*
    Moje medale przy twoich się chowają ;c Ale gratuluję wszystkich! :)
    Zawsze marzył mi sie mój własny kącik, ale niestety go nie mam ;c

    OdpowiedzUsuń
  28. Very nice room, you have all that you need there. Have a nice week!

    OdpowiedzUsuń
  29. Masz bardzo przytulny i zorganizowany pokój. :)

    little-jay999.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Mój pokój przejdzie przez pewne zmiany dopiero za jakiś czas. Z tą różnicą,że mieni się cały. Szczerze mówiąc minimalizm w wystroju wnętrz kojarzył mi się z pokojami,gdzie jest tak pusto. To zdecydowanie nie jest cos dla mnie i wiem,że nie mogłabym mieć takiego pokoju. Jeśli moja przeprowadzka dojdzie do skutku, chce jakoś ozdobic pokój,aby nabrał takiego swojego klimatu. Chcę postawić w nim akwarium i drzewko bonsai, a na ścianach mieć jakies pierdółki, może obrazy, może coś innego.
    Znam ten ból szukając czarnych rzeczy. Może nie mam większości w kolorze czarnym,ale zaczęłam wprowadzać coraz więcej tego koloru do swojej garderoby. Nigdy nie mogę natrafic na to co chce wyjąć i trudno jest rozpoznać rzeczy, jak ileś tam jest czarnych.
    Najważniejsze to,że się w nim dobrze czujesz! A ja mam jeszcze pytanie odnośnie koloru ścian. Widzę,że masz ściany fioletowe,ale nie odczuwasz czasem,że przez to robi się ciemny pokój? Pytam z ciekawości,żeby dojść do jakiś wniosków odnośnie tych kolorów. Słyszałam,że zimne kolory sprawiają,że pokój staje się ciemniejszy i sama mam takie wrażenie,ponieważ mam dwie ścainy niebieskie. Ale może fioletowy i niebieski inaczej działa... W każdym razie, pytam bo przy robieniu nowego pokoju nie chciałabym,żeby został przez ściany przyciemniony.

    OdpowiedzUsuń
  31. sliczny masz pokoj, taki przytulny :)

    jeju dopiero teraz przeczytalam komentarz sprzed pol roku ze widzialas mnie w Gdansku! pamietasz gdzie mnie widzialas,haha?

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajny pokoik! Ja wciąż czekam na remont. (:

    twocommasandone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Absolutely love your blog and this post in particular.
    Amazing photos. My room is also in purple tones (:
    Love the Jack Daniels bottle with the flower in it. and the mug with the cats is cute!

    Life in Pastel

    OdpowiedzUsuń
  34. like your pictures :)

    http://aca-photography.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Fajnie wygladają gify u Ciebie :) obiad dobry miałaś widze :) smaka mi narobiłas

    OdpowiedzUsuń
  36. same najlepsze płyty :D

    http://karoliina-kari.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo ładny pokój i taca fajna.

    Pozdrowienia:))

    OdpowiedzUsuń