8 marca 2014

Człowiek nie musi mieć mięśni, aby być silnym! ▲

Nie wiem jak to się dzieje. Dzień mogłam spędzić zajebiście, ale jednak, kiedy siedzę wieczorem, sama w moim pokoju to wszystko traci sens. Zawsze znajdę coś, czym się przejmuję. Dzisiaj zasmuciła mnie sprawa związana z moim domem. Czy rodzina nie powinna akceptować cię takim jakim jesteś? Z tymi wszystkimi wadami i wkujarzącymi zachowaniami? Siedzę i chociaż słucham piosenek Daft Punk'u to humor mi się nie poprawia. Jest mi tak okropnie przykro.. W domu nie mogę zachowywać się swobodnie, być po prostu sobą, bo od razu słyszę kłujące zdania. Nie jestem idealna i będę to powstarzać do końca mojego życia, bo zawsze tak będzie. Pragnę jak prawie każdy człowiek akceptacji. Oglądając filmy w moim charakterze jest je bardzo przeżywać, wczuwać się w nie, głośno się śmiać, krzyczeć czy płakać. Nie lubię spędzać czasu z rodziną. Gdy coś idzie nie tak za całe zajście jestem obwiniana ja, bo jak mnie nie ma w domu to jest spokój. Jednak, gdy nie ma mamy lub siostry spokój równierz jest. Często nie zauważamy takich szczegółów. Cieszę się, że przynajmniej przy Aniele mogę być w milionach procentach sobą. Mówi, że pójście ze mną do kina to prawdziwa atrakcja, hahaha. Zawsze śmieję się najgłośniej ze wszystkich. Stwierdził też, że jak patrzy na wychodzących z seansu ludzi to brakuje na ich twarzach uczuć, nic nie widać. Ja cała promienieję albo używam wulgaryzmów, kiedy film był do bani. Od razu wszystko komentuję! Lubię to u siebie. Uczę się pokazywać emocje, uczucia. Idzie mi coraz lepiej. Półtorej roku temu byłam zamkniętą w sobie dziewczyną, myślałam, że nie potrafię kochać, a tu jednak spotkała mnie taka niespodzianka. Myślałam, że jestem skazana na wieczną samotność. Jak to w ogóle brzmi, jakbym była jakimś dzieckiem z subkultury emo, hahaha. Kiedyś można tak było powiedzieć. Dzisiaj mniewam dni, kiedy cała promienieję, eksploduję szczęściem na wszystkie strony! Jestem atomową bombą uśmiechu i chuj. No właśnie i chuj. Nie zawsze tak jest. Ta moja depresja kiedyś mnie wykończy. Dodatkowe tabletki działały tylko przez jakiś czas. Teraz znowu jest prawie tak samo, jak przed tem. Na razie nie jest jeszcze tak źle, daję sobie radę. Boję się tego, że znowu będę ryczeć po nocach jak nienormalna. Nie chcę tego przeżywac po raz setny. Postaram się być silna. Człowiek nie musi mieć mięśni, aby być silnym! Tego będę się trzymać.
Jeżeli powyższe zdjęcie wam się podoba to możecie:

Zreblogować lub dać serduszko na tumbrze: http://miauczak.tumblr.com/post/78935014389
Polubić je na moim profilu na facebook'u oraz mnie zaobserwować: https://www.facebook.com/photo/47388

30 komentarzy:

  1. O tak! Będziesz szczęśliwa i chuj!
    Jejku jaka Ty jesteś chudziutka, ćwiczyłaś coś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już dawno obserwuje Cie na facebooku ;)

      Usuń
  2. haha, to tak jak u mnie. Wszyscy do mnie zawsze wjezdzaja z pretensjami, nawet jesli o jakims zdarzeniu w ogole nie mam pojecia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Autumn and winter fashion trends mosaic texture graffiti air t shirt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze powiedziane, człowiek nie musi mieć mięśni, aby być silnym. Masz czuć się silna Poppy, pod każdym względem i w każdej sytuacji:) Wiesz co, chyba Cię już obserwuję od dłuższego czasu, choć... nie wiem, sprawdzę to;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przykra sprawa ale pamiętaj żeby nie zmieniać się dla nikogo ♥
    Ja już dawno obserwuję Cię na fb :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No jasne, sorrki, ale miałam odpowiedzieć u ciebie i zupełnie zapomniałam :) Jasne, że polikuję, trzymaj się, Poppy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam to jak wykazujesz emocje nawet pisząc posta, mam wrażenie że to wszystko przeżywam razem z Tobą.
    Jesteś świetna i nigdy się nie zmieniaj!

    paaulina-paaulina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Za co przepraszasz ? :)
    Przecież nic się nie stało :*

    OdpowiedzUsuń
  9. cute!!
    love your blog!!
    would you like to follow each other??
    http://defishencia.blogspot.ru/

    OdpowiedzUsuń
  10. Każdy z nas chce być akceptowany przez innych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam beke z tego, że gdy wpiszę w google chris mcandless pasek, wyskakuje moje zdjęcie;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam taką prośbę, nie komentuj mojego bloga jeśli nawet nie przeczytałaś posta i po prostu chcesz abym polubiła twój fanpage. ok?
    nataa-liiaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. nikt nie jest ideally. przykro mi, ale pamietaj ze najwazniejsze jest to, ze Ty akceptujesz siebie :) Obserwuje na facebook'u, zapraszam na moj Facebook :)

    OdpowiedzUsuń
  14. jesteś śliczną dziewczyną.Każdy ma złe dni,i ludzi którzy zawsze znajdą pretekst by nas zdołować.Ja też nie byłam pupilką rodziców,ale mimo to nie zawsze było źle.Teraz nie wyobrażam sobie życia by nie mieć mamy,czy najbliższej rodziny.Rodziców ma się jednych,a odejście któregoś z nich nie wiem czy bym przeżyła.Życie niekiedy jest niesprawidliwe,ale to daje nam czasem siłę,by się podnieść i iść do przodu.Kochana,czasem warto jest usiąść z nimi pogadać,bez zbędnych kłutni,które tak naprawdę niczego nie załatwiają,i po prostu rozmiawiać,bo rozmowa daje dużo.Teraz w moim wieku 30-lat wiem to najlepiej.Człowiek uczy się na błędach,ale życie takie jest i trzeba niektóre fakty zaakceptować.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Nice photo and post! I love the hair :) X Anna

    www.fashionanna.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja ostatnimi czasy zaczęłam buszować w poszukiwaniu motywujących książek i naprawdę jest ich masa, podobno warto je czytać, zmieniają nasz pogląd na świat w pozytywnym tego słowa znaczeniu :)
    Zapraszam Cię do mnie na notkę o kombinezonach, jeśli zaobserwujesz mój blog, z przyjemnością się odwdzięczę ;)
    www.fimejl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Osobiscie czytam twojego bloga od samego początku. Zaskakujesz wiarą w siebie i radzeniem sobie z problemami w przeciwieństwie do mnie. Godne podziwu :3

    iluminatuverum.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. czytam o tobie - mam wrażenie jakbym czytała o sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jej, ale kruszynka z Ciebie!
    Trzymaj się, Poppy. Wiem, jak to jest, aż za dobrze wiem. Trzeba być silnym. Trzeba walczyć <3

    OdpowiedzUsuń
  20. To przykre, ale nie zmieniaj się tylko dlatego, ze innym się to nie podoba.
    To ty masz być zadowolona z siebie, ze swojego życia.
    To od ciebie zależy jak je wykorzystasz i czy za te parę dziesiąt lat powiesz : ,,jestem dumna'' czy ,,co ja wtedy sobie myslałam?''

    Pozdrawiam serdecznie !
    Anru :)

    OdpowiedzUsuń
  21. tak wiele błędów na tak niewiele tekstu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno, nie jestem humanistką, idealną też nie :)

      Usuń
  22. A co Ty myślałaś? Tumblr, fanpage, photoblog, wszystko się na to składa, popularny blog zresztą, tyle obserwatorów i cztery lata w sieci robi swoje?! o.O

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie wiem, co napisać pod takimi postami.
    Niby "jestem silna" ale jednak zwierzasz nam się, że nie zawsze tak jest.
    Ja jednak trzymam kciuki, abyś w trudnych chwilach pamiętała o tym, że "człowiek nie musi mieć mięśni, aby być silnym"

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi ostatnio brakuje sił na bycie...silną. Takie - rozpadanie się na kawałki. Każdy dzień wydaje się fikcją, a barki uginają się pod ciężarem złych dni.

    ps. obserwuję już od dawna:))

    OdpowiedzUsuń
  25. wonderful post! Maybe you’d like to follow me too? 
    Kisses, Alina

    Project Germany

    OdpowiedzUsuń
  26. Chwile słabości, choć bardzo ciężkie, zawsze kiedyś muszą minąć. Trzymaj się ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Z rodziną to najlepiej sie wychodzi na zdjeciach - coś w tym musi być.

    OdpowiedzUsuń