28 maja 2014

Nothing tastes as good as skinny feels.


Już dwa dni walczę sama ze sobą. Wygrywam. Moja podświadomość mówi mi przestań walczyć, poddaj się, tak będzie lepiej. Nie. Nie będzie. Może dla mojego najbliższego otoczenia, ale nie dla mnie. Nie czuję się dobrze tak jak jest, nie czuję się dobrze ze samą sobą. Będzie lepiej, naprawię to. Nie potrzebuję niczyjej zgody, naprawię.

9 komentarzy:

  1. Hello from Spain: you have to be strong. Always positive. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  2. Poppy wzmagasz się z Aną?
    uwierz..tak łatwo nie idzie z nią wygrać..
    radzę ci iść do jakiegoś lekarza bo inaczej może się to ciągnąć długo ._.
    u mnie to trwa już 6 miesięcy i szczerze mówiąc to zazdroszczę ci że umiesz nadal walczyć, bo ja już się poddałam ;c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włącz u siebie na blogu komentarze :)

      Usuń
  3. Pewnie masz trochę racji, ale ja nigdy nie czułam się źle będąc samotna. Może nie zawsze, ale uwierz mi samotność dodaje mi siły. Źle się czuję w tłumie, nie przepadam za ludźmi (chociaż zdarzają się wyjątki). Z samotnością nie da się walczyć. Chociaż ... czasami, zazwyczaj w nocy ogarnia mnie taka pustka, i ta samotność wtedy przytłacza, ale rzadko się to zdarza, bardzo rzadko. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poppy, nie wkręcaj się w to za bardzo. Uciekaj póki możesz! Siedzę w tym już parę lat i już nie daję rady fizycznie i psychicznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Później może być już za późno. Twój organizm będzie za bardzo wyniszczony. Co z ludźmi, którzy Cię kochają? Myślisz, że chcą Cię stracić?

      Usuń
    2. Może i tak. Ale boję się, że to Cię zniszczy :c

      Usuń
  5. hmm.. bardzo możliwe.Zarąbista ta najnowsza animacja :D zazdro gitary :))

    OdpowiedzUsuń