5 czerwca 2014

Tablets ☹


Dzisiaj już czwarty dzień siedzę w domu. Czuję się o wiele lepiej. Co prawda żołądek nadal mnie boli, ale o wiele mniej niż wcześniej. Mogę już normalnie chodzić. Jestem wyspana i tak bardzo nie kręci mi się w głowie przy wstawaniu. Łącznie muszę brać osiem tabletek dziennie. Nie mam pojęcia jak moja wątroba to wytrzymuje. Może już się przyzwyczaiła? Zresztą muszę brać regularnie tabletki od ponad półtorej roku. Czasem się zdarzało, że mnie pobolewała, ale wtedy brałam przez jakiś czas tabletki osłonowe i znów było w porządku. Muszę jeszcze odpocząć, bo w sobotę idę do pracy, a potem chce jechać na koncert. Myślę, że będę już w stanie. W piątek pójdę tylko na próbny praktyczny test zawodowy do szkoły, a od poniedziałku zacznę znów normalnie funkcjonować.

Byłam dzisiaj na kontroli u lekarza. Zapisał mi dodatkowo żelazo na wzmocnienie. Powiedział też, że wyniki morfologii, które robiłam na początku Maja nie są zbyt zadowalające. Kolejne będę miała w Sierpniu. Obliczył mi BMI i mam prawie niedowagę. Jakie to dziwne, bo wcale po mnie tego nie widać. Możliwe jest, że mam anemię, ale pewności nie ma. Tak to już ze mną jest. Zawsze coś się dzieje. Ostatnio dużo siedzę na ask.fm, więc zapraszam do zadawania mi pytań. Link znajdziecie z lewej strony na pasku bocznym.

22 komentarze:

  1. Hi Poppy, you know? I wanted to share with you an experience I do not know for sure what happens to you in addition to what I've read, but I tell you that I was 5 years for bipolar treatment, and pills made ​​me terribly wrong, I tried hypnosis treatment giving some result, even to see the root of the problem, but 5 months ago I stopped the pills and 3 months on treatment of bach flowers as a miracle I felt so balanced and calm, never thought it was as effective this treatment but it is, I just wanted to share this experience, and let you know that there are treatments like this flower is very good, and not keep taking pills (in my case, antidepressant) that ultimately destroy more, than it helps. kisses .. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oby Ci szybko przeszło, ja nie cierpię bólu żołądka ...
    http://madeline-photo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję. Naprawdę. Trzymam kciuki, żeby wszystko było jak najlepiej.
    Sama nie choruję, ale mam 15 kg niedowagi i muszę często jeździć na badania i często słabnę.

    http://life-by-katiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Skoro mowisz ze nikt Ci nie moze pomoc, to znaczy, ze nie dasz sobie rady.

    heartfalling.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A co do oczu - prawdziwe, nie noszę soczewek :)

    http://life-by-katiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Biedactwo.
    Widzę czerwoną bransoletkę, widzę fioletową bransoletkę. Nie wiem, czy są tam celowo, ale bardzo się o Ciebie martwię. Mam nadzieję, że wszystko się ułoży. Trzymaj się tam, kruszynko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Niesamowity blog, taki prawdziwy, w ogóle Ty jesteś taka prawdziwa. Powodzenia .
    I zapraszam tak o, do mnie http://iamadeermaybe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowity blog, taki prawdziwy, w ogóle Ty tez jestes taka prawdziw? Powodzenie
    I tak o, zapraszam do mnie http://iamadeermaybe.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Eh Poppy dbaj o siebie! Trzymam kciuki, za szybki powrót do zdrowia i żeby anemia sobie poszła daaaleko!
    Ściskam mocno ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. the bottle packaging is so cute :D

    WWW.PUTRIVALENTINALIM.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  11. fajny blog, miło się czyta ;)) życzę dalszych sukcesów i wytrwałości :)

    http://magdalenka99.blogspot.com/2014/06/sirens.html nowa notka! zapraszam na mój blog, każdy komentarz i obserwowanie jest odwzajemniane ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli zapisał Ci lekarz dodatkowe żelazo to możliwe, że masz anemię tak jak ja.
    Zapraszam do siebie, to nie reklama tylko zaproszenie
    http://do-wyboru-do-koloru-projekty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. dobrze ze jest lepiej a bedzie jeszcze lepiej na sto procent!
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. jeedź na koncert :)
    trzymaj się, wracaj do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  15. O S I E M? Poważnie osiem tabletek? Ja wychodzę z założenia, że farmakologiczne leczenie to ostateczność, ale są bariery nie do przeskoczenia - zadaje sobie z tego sprawę. Siła wyższa. Przeważnie jest tak, że leki pomagają na jedno a drugiemu szkodzą..Ale zdrowiej! :)
    Chciałabym poznać Twoje zdanie na temat ówczesności i dzisiejszych czasów. Jeśli będziesz miała chwilę to podziel się ze mną swoją opinią. Nie ukrywam, że mi zależy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja jestem po środku z moim BMI, a nawet ciut bliżej niedowagi i też tego nie widać :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiadając na Twoje pytanie: tak poznaliśmy się przez internet.
    Mam nadzieję, że twoje zdrowie się ureguluję. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. dziewczyno, wątroba ci wysiądzie, tyle tabletek :D nie na widzę robić morfologii, mdleje wtedy xd
    noemisoul.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdrowiej, przykro mi, ale wierze, że niedługo będziesz już pełna sił !

    OdpowiedzUsuń
  20. Życzę zdrowia Poppy. Dawno mnie tu nie było, ale blog wydaje mi się ciekawszy. Jeśli chodzi o niedowagę, to według BMI wielu osobom tak wychodzi, a mija się to z prawdą. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Biedna :(( dasz radę ! Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń